BLOGMAS `15 | DZIEŃ 3.12 | CATRICE - TREASURE TROVE | EDYCJA LIMITOWANA | ZIMA 2015 - WINTER 2015.

Edycje limitowane w ostatnim czasie wyrastają jak grzyby po deszczu. A producenci coraz bardziej przykładają się do opakowań produktów wypuszczanych w tych kolekcjach, obok których nie da się przejść obojętnie. I tak było z najnowszą limitowaną ofertą marki Catrice. Gdy widziałam jej zapowiedź, wiedziałam że muszę ją mieć! Na zdjęciach reklamowych wyglądała przepięknie, a w rzeczywistości jest chyba jeszcze lepiej. Chcecie się przekonać? Zapraszam dalej!


Pierwszy najciekawszy i chyba najpiękniejszy produkt jaki wchodzi skład kolekcji Treasure Trove to paletka cieni. Jak dla mnie ideał! Cudowne białe opakowanie z złotymi zdobieniami i napisami. Jednak opakowanie to nie wszystko, ale środek jest równie cudowny! Paletka zawiera 8 cieni, w neutralnych kolorach brązu. Osobiście najbardziej lubię takie kolory na swoich oczach i najczęściej po nie sięgam. Najnowsza paletka od Catrice to idealna propozycja, zarówno do codziennego makijażu, jak i na specjalne okazję. Cienie mają lekko mokrą konsystencje, przyjemnie się je nakłada i rozciera. Ładnie się ze sobą łączą i są dobrze napigmentowane. Cudowna! Uwielbiam! :)


Kolejne dwa produkty to róż i rozświetlacz. Jeżeli chodzi o rożwietlacz to zakochałam się w nim równie mocno jak w paletce. Daje on na policzkach lekko złotą taflę, na której próżno szukać chamskich drobinek. Trzeba z nim jednak uważać bo jest dosyć mocny, wystarczy tylko odrobina, żeby nasza cera była ładnie rozświetlona, a nie wyglądała jak kula dyskotekowa. Jeżeli chodzi o róż, to nie mogę mu również nic zarzucić, jednak nie pasuje mi trochę do kolekcji zimowej. Ma ładny różowo-złoty kolor i także nie posiada żadnych widocznych drobinek. Daje na policzkach piękny, zdrowy, rozświetlony rumieniec. Jednak jak dla mnie za bardzo rozświetlony jak na okres zimowy, w tym okresie wybieram coś bardziej ciemniejszego i matowego. Aczkolwiek muszę przyznać, że z chęcią będę po niego sięgać za kilka miesięcy. 


Ostatnimi produktami jakie wybrałam z edycji Treasure Trove, to oczywiście pomadki! :) Tutaj podobnie jak przy paletce do oczu, uwagę przyciąga opakowanie. W całości złote, solidne, z mocnym zamknięciem. Pomadki gładko suną po ustach, mają przyjemną nawilżająca formułę. Dwa pierwsze kolory są pół transparentne na ustach i będą idealne na co dzień do torebki. Natomiast kolor 03 Treasured Twinkles ma najbardziej intensywny kolor i to mój zdecydowany ulubieniec z tej trójki. Możecie zobaczyć poniżej jak prezentuje się na ustach.


W skład tej edycji wchodziły również lakiery do paznokci i eyeliner. Jednak lakierów mam już stanowczo za dużo, a eyelinerów bardzo rzadko używam. 

Jak Wam się podoba najnowsza propozycja od Catrice? Jak dla mnie jest to jedna z najpiękniejszych i najfajniejszych edycji limitowanych jakie w ostatnim czasie pojawili się w drogeriach. 

Udostępnij ten post

12 komentarzy :

  1. Cudowna kolekcja. Jak dla mnie Catrice ma jedne z ładniejszych edycji limitowanych i zawsze mnie zachwycają. Niestety ja zawsze tylko patrzę. Cieni nie używam, a dopasować kolor pomadki jest mi bardzo ciężko. Mimo wszystko oko lubię nacieszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomadki są przepięknie a taką paletę cieni może sprawię mamie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cienie i rozświetlacz są cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta paletka mi się marzy odkąd tylko ją zobaczyłam w zapowiedziach kolejnej edycji limitowanej na stronie Catrice. Może uda mi się namówić męża na taki prezent Mikołajkowy dla mnie :-) inne elementy limitki również są warte uwagi, ale paletka to nr. 1 :-)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. ta paletka cieni kusi, czy wiesz od kiedy będzie dostępna w i jakiej kwocie? :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę kupić rozświetlacz, ostatnio kupiłam 5 lakierów do paznokci i jestem z nich zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie produkty po prostu piękne <3

    OdpowiedzUsuń

LEOKADjA © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony przez Blokotka