ULUBIEŃCY STYCZEŃ/LUTY `16 | MAKIJAŻ | NYX, MAC, MAYBELLINE, CATRICE.

Przez wyjazd do Polski w ostatnich dniach stycznia, nie wyrobiłam się czasowo z postem podsumowującym najlepsze kosmetyki pierwszego miesiąca roku 2016. Nie da się zresztą ukryć, że ostatnio w ogóle nie mam czasu na jakąkolwiek aktywność na blogu. Przygotowania do ślubu nabierają rozpędu, więc cierpię na permanentny brak czasu. Mam nadzieje, że to zrozumiecie, ale mam coś w zamian. :P Niedawno, w końcu założyłam konto na Instagramie, gdzie jestem w tej chwili najaktywniejsza, więc tam Was SERDECZNIE ZAPRASZAM!! A teraz przechodźmy już do ulubieńców, którymi będą tylko produkty do makijażu, ale mam nadzieje, że za kilka dni uda mi się również przygotować ulubieńców pielęgnacyjnych, ponieważ też mam ich kilka. 


Pierwszym niekwestionowanym ulubieńcem jest paletka The Nudes od Maybelinne. Mam ją już od kilku miesięcy, ale używać zaczęłam jej całkiem niedawno i jest fantastyczna. W 100% moja kolorystyka, świetna pigmentacja, cienie ładnie się ze sobą łączą i blendują. Znajdziemy w niej 5 matowych cieni, w niezbędnych odcieniach - beżu na całą powiekę, brązów i szarości w załamanie powieki i czarny, który idealnie sprawdzi się do mocniejszego makijażu. Posiada również piękne satynowe odcienie złota, a nie znajdziemy w niej żadnego brokatu. Idealna na każde okazje i na wyjazdy, przez małe i poręczne opakowanie. 

P.S. Możecie ją wgrać w rozdaniu na moim FB. Zapraszam serdecznie TUTAJ


Kolejnym ulubieńcem od Maybelline, to tusz do rzęs Lash Sensational. Przyłączam się do wszystkich pozytywnych recenzji, które czytałam na jego temat w internetach. Pięknie wydłuża, podkreśla i rozdziela rzęsy. Ostatnio moje oczy są bardzo wrażliwe i często podrażnione, a on mi nic złego nie robi więc chwała mu za to. Choć wydaje mi się, że szybko gęstnieje. Używam go od pierwszych dni stycznia i już dosyć ciężko się nim maluje. Mały minus, ale i tak Wam go serdecznie polecam. 

Ostatnim produktem z Maybelline, których w tych ulubieńcach sporo jest korektor Anti-Age Effekt. Po pierwszym zaaplikowaniu pod oczy tego produktiu moja pierwsza myśl - co to za badziew! Druga myśl po dokładnym rozprowadzeniu - niemożliwe! Po wykonaniu pełnego makijażu, zakochałam się! Jest to jeden z najlżejszych korektorów jakie posiadam, dający naprawdę zadowalający poziom krycia. Ładnie rozświetla okolice pod oczami i nie wchodzi w zmarszczki. Już rozumiem to całe zamieszanie wokół niego. Szkoda, że nie jest jeszcze stacjonarnie dostępny w Polsce, ale miejmy nadzieje, że to niedługo się zmieni. 


Róż z edycji limitowanej Catrice Lumination, to produkt w pięknym  całkowicie matowym zgaszonym kolorze, który ostatnio codziennie ląduje na moich policzkach. Daje delikatny efekt, raczej ciężko jest nim zrobić krzywdę. Dosyć rzadko podczas wykonywania makijażu sięgałam po róż, a od kiedy go mam robię to z wielką przyjemnością. 

Ostatnimi ulubieńcami są produkty do ust. Pierwszy z nich to Soft Matte Lip Cream w kolorze 08 San Paulo z NYX. Jest to jak do tej pory najlepsza matowa formuła z jaką miałam do czynienia. Absolutnie nie wysusza moich ust i nie podkreśla suchych skórek. Ma bardzo przyjemny budyniowy zapach i utrzymuje się wiele godzin, bez konieczności poprawek. Poluje na kolejne odcienie, jednak marka wycofuje się chyba z niemieckich perfumerii Douglas i słyszałam, że za jakiś czas ma pojawić się w drogerii DM. Już nie mogę się doczekać!


Drugim ulubieńcem do ust i to o jeszcze intensywniejszym kolorze jest moja pierwsza pomadka z MAC, wykończenie Satin w kolorze Captive. Podobnie do poprzednika ładny budyniowy zapach, piękny intensywny kolor już przy pierwszych pociągnięciach. Jak na produkt do ust o satynowym wykończeniu utrzymuje się u mnie świetnie (ok. 3h). Byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tych pomadek szczególnie na ich wysoką cenę, jednak ze względu na ich wysoką jakość i komfort noszenia wydaje mi się, że kolejne odcienie to tylko kwestia czasu.


A jacy są Wasi ostatni ulubieńcy? Może znacie moich? Podzielcie się jak się sprawdzają u Was. 

Udostępnij ten post

14 komentarzy :

  1. Marzy mi się na maxa pomadka z Mac'a :)
    Niestety nie znam Twoich ulubieńców styczniowo-lutowych. Chętnie to zmienie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No to chyba zaliczyłam wtopę kupując korektor z Maybelline w odcieniu 01 Light, bo to 03 jest jasny :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo dobrego słyszałam o tym tuszu do rzęs, u Ciebie również pozytywna opinia :) Moim niekwestionowanym ulubieńcem ostatniego czasu jest nowa wersja podkładu Loreal True Match, codziennie wykonuję nim makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomadka z Mac'a cudowna :D Już od dawna mam zamiar ją sobie kupić, ale u mnie nie wytrzymała zbyt długo :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy tusz LS uwielbiałam i wszędzie mówiłam, że jest najlepszy, później kupiłam drugie opakowanie, i nie wiem, chyba trafiłam na jakiś felerny egzemplarz :/ Zgęstniał po miesiącu (a ten pierwszy przez 4-5 miesięcy był w stanie idealnym!), każdą rzęsę malował inaczej. Sama nie wiem co o tym myśleć. Nic z pozostałych ulubieńców nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podoba mi się paletka cieni, a o korektorze słychać dużo sprzecznych opinii ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam zadnego z tych produktow. Szminka ma idealny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam żadnego z Twoich ulubieńców. Paletka ma naprawdę świetnie dobrane kolory, to również moja kolorystyka (zresztą, brązy na powiekach lubią chyba wszystkie kobiety).

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja wlasnie z nyx domowilam drugi kolor :D tez uwielbiam ta formule :) niezwykla ;) jutro chce dodac post o moich kolorach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oooo jaka piękna szminka z Mac... Ja się aktualnie czaję na Faux ! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna jest ta paletka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam żadnego z tych produktów, ale ta paletka wygląda super:) Lubię takie uniwersalne kolory:)

    OdpowiedzUsuń

LEOKADjA © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony przez Blokotka